10 sposobów, w jakie kot pokazuje, że cię kocha

2013-11-30 (19:53)
1/11 Następne

Poznaj swojego kota

Koty nie należą do najbardziej wylewnych zwierząt. Zdarza się nawet, że ich właściciele mają żal, że nie okazują przywiązania i radości tak jak np. psy. Ponieważ jednak koty nigdy nie były zwierzętami stadnymi, nie wykształciły odruchów i zachowań jednoznacznie demonstrujących sympatię i przyjaźń. Nie znaczy to jednak, że nie potrafią ich okazać. Oto 10 sposobów, w jakie twój kot każdego dnia okazuje, że cię kocha.

Agnieszka Majewska/mmch/ulubiency.wp.pl

 

Opinie

Ocena: 0 [0]
~OLA [2014-10-22 03:52]

KOT SIE -MIZIA -SPI Z TOBA TO ZNACZY ON SPI A TY SIE KRECISZ BO TAK SIE ROZWALIL -MASZ TO SZCZESCIE ZE WOGOLE CHCE SPAC W TWOIM LOZKU -CZASEM ROZUMIE CO DO NIEGO MOWISZ -JAK CZEKA POD LODOWKA -DAJE SIE PONOSIC NO ITO BYLOBY NA TYLE

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Loffkam Kotki [2014-10-14 14:10]

Koty są cudowne! One są najlepsze! *3*

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Roto [2014-09-26 20:08]

Myślałem,że stan źrenic zależy od światła...

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~lilao [2014-07-05 12:49]

Super

odpowiedz

Ocena: +29 [31]
~bn [2013-12-03 08:46]

ludzie którzy nie kochaja zwierząt są wrednymi ludzmi

odpowiedz

Ocena: +62 [68]
~VIVIA [2013-12-02 21:47]

Szacunek dla,,Kociarzy".Nasze mają nas. Nie zapominajmy o tych biednych,przytulonych do muru. Idą trudne miesiące dla,,niczyich" kotków.Pragną ciepła,wody,jedzenia i przytulenia. Jak my wszyscy.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +27 [35]
ppaszek [2013-12-01 23:02]

Potwierdzam nas ludzi również traktują jak swoje stado. Mam rosyjskie niebieskie. Miłym zaskoczeniem było to jak przyszła córka na świat i stał w pokoju wózek nas z żoną w pokoju nie było ale przyjezdna rodzinka chciała sobie za wszelką cenę zobaczyć nowego potomka. Podobno nagle pojawiły się w dwie kotki i dały od razu do zrozumienia, że należy obrać kierunek odwrotu. :) widziałem też jak kocur (miał 2 lata trochę ciapowaty) syn jednej z tych wyżej wspomnianych kotek został zaatakowany na balkonie przez 2 sroki. Płakał z przerażenia obydwoje (ja i jego matka) rzuciliśmy się do pomocy z innego pokoju. Jednak ona była szybsza szybko obszczekała sroki i pozwoliła się synowi szorującemu brzuchem po podłodze wycofać się do pokoju. Gdy już byli w połowie pokoju idąc jedne obok drugiego nagle dziwnie zamiauczała, staneli obydwoje i jak go nie zdzieliła łapą to tylko miauknął i od razu głowę zwiesił. Wyglądało to komicznie bo on już dwulatek był dwukrotnie od niej większy. Druga fajna historia. Moje koty nie przepadają za opuszczaniem mieszkania kiedyś dorwałem jednego z nich bo chcieliśmy pokazać rodzinie która była na innym piętrze. Więc trzeba było złapać - ale nie wiem który to u nich zmysł że jak tylko zobaczyły co się święci to trzeba dać drapaka i się chować. Na szczęście jednego z nich dało się złapać. Został zniesiony odpowiednio nakarmiony przysmakami i dopieszczony po 4 minutach wrócił do siebie. Po 15 sek zbliżył się do dwóch pozostałych kotów wciąż nieufnych dał się obwąchać odtańczył jakieś ruchy ciała i po kolejnych 20 sec trzy koty stały już przed drzwiami. Inna historia opowiedziana przez Weterynarzy (pozdrowienia) dotyczy ich znajomych, którzy mieli kotkę i psa Z powodu dość znacznej odległości zwięrzetami zajmowali się lokalni weterynarze. Zwierzaki w związku z tym przejawiały do przyjezdnych zawsze przyjazne oznaki. Ale przyszedł moment, gdy kotkę trzeba było wysterylizować więc została zabrana do sterylizacji. Z racji tego, że ci przyjezdni są bardzo dobrymi fachowcami (sam potwierdzam) ustalono, że to oni dokonają zabiegu. Tak więc jedynie kot z właścicielami wyjechał na zabieg. Jakie było zdziwienie gdy po 3 miesiącach znów doszło do spotkania i co. Pies od samego ich wejścia dał do zrozumienia co myśli na ich temat. (ciekawe czy to kot przekazał tą informację czy wywąchał ich zapach wraz z zapachem bólu swojej towarzyszki)

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +26 [36]
~Janusz Ławecki [2013-12-01 23:24]

A o czym świadczy delikatne chwytanie mnie za kostkę łapą bez pazurów gdy przechodzę obok mojego ukochanego kota?

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +24 [28]
~iiiiii [2013-12-01 20:28]

pamiętam jak moja kotka przynosiła jaszczurkę z odgryzioną głową małemu szczeniakowi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [14]
~Skawa [2013-12-03 08:48]

Koty sa wspaniałe . Mają swój charakter i należy to zrozumieć . Potrafia dac tyle radości człowiekowi zwł. samotnemu czy choremu ,krzywdy nie zrobią a ci co wypisują brednie o zagryzieniach powielaja bajdy tych co nie lubia kotów. Ludzie szanujcie te zwierzęta i pomagajcie im ,one wiele nie wymagaja !

odpowiedz

Ocena: +40 [44]
~suseł [2013-12-02 22:04]

Autor nie opisał istotnej rzeczy: kot, który siada tyłem do człowieka okazuje mu wielkie ZAUFANIE. Tylko głupcy sądzą, że to obraza. Kot pokazuje nam, że wie, że może nie zabezpieczać pleców w naszej obecności - to dowód wielkiego zaufania.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +16 [16]
~Kiciucha [2013-12-03 08:29]

Koty są przekochane !!! Zawsze chciałam miec psa bo to "przyjaciel" człowieka ...tak to prawda, ale odkad mam kota ( od 4 lat) "odkryłam" ze kot jest też wiernym kochajacym towarzyszem życia. Obalam wszelkie bzdurne mity że : koty śmierdzą , są wredne fałszywe, mogą małym dzieciom podczas snu zrobić krzywdę itd. Kochani koty to wspaniałe, mądre, czyściuteńkie zwierzątką - potrafią kochać bezgranicznie tak jak i psy swoich opiekunów ... tylko pokazują to w nieco bardziej wysublimowany sposób. P.S. Gdyby w sredniowieczu nie eksterminowano kotów jako "narzedzi " szatana to może dżuma nie zebrałaby takiego ogromnego żniwa?! ( dżumę przenosiły szczury - a dokładniej szczurze pchły które "przechodziły " na ludzi i ich zarażały.)

odpowiedz

Ocena: +36 [40]
~D_O_R_O [2013-12-03 06:11]

Ktoś tu napisał, że koty śmierdzą...niech powącha może psa ( z całym szacunkiem do psów) Mam dwa koty i powiem szczerze - nie spotkałam czystszego zwierzaka:) One oczywiście nie wychodzą na dwór, więc nie łapią "podwórkowych" aromatów, ale mimo wszystko kot sam sie umyje, a za psem trzeba najczęsciej ganiać z mydłem. Uwielbiam koty, szanuję je i pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt wszelakich:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +17 [17]
~Hexe [2013-12-03 07:53]

Mój Filemon mnie kocha !!!! Jest wspaniały kocurem!!!

odpowiedz

Ocena: +2 [24]
~Vrednick [2013-12-03 07:20]

"Zdarza się też, że koty uderzają ludzi łepkiem...". Jakiś głubek to pisał.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [16]
~julka23 [2013-12-03 04:41]

KOCHAM KOTY,BARDZO.
KOCHAM KOTY,BARDZO.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Kakadu [2013-12-03 01:47]

A mój kot z miłości strasznie się ślini i leci mu z nosa :) Myślałam,że może ma koci katar ale weterynarz wyjaśnił mi,że to z emocji :)

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~olo [2013-12-03 00:44]

koty wydaja mnostwo dzwiekow, nie tylko miau albo mruczenie i dzwieki te maja rozne znaczenie,moj gadajacy kot stawal w drzwiach pokoju,mowil miau i ja mowilam chodz i wchodzil dalej, podobnie rano, siedzial na parapecie okna, wchodze ,kot sie obraca mowi miau ,ja mowie czesc kocie a on gapil sie w okno dalej.,po prostu dawal glos na powitanie, Koty tez maja taki cichy gardlowy dzwiek dla malych kotow, typu ok spoko, dla doroslych tez ,wszystko ok, ale maj tez syczenie weza , odstraszajace, i lagodniejsze buczenie w srodku jak sa zle i spojrznie spode lba, wtedy ja mowie, dobra,dobra juz uciekam

odpowiedz

Ocena: +54 [54]
~max456 [2013-12-02 17:29]

"O muzyce" Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem, jest mruczenie szczęśliwego kota. Franciszek Klimek

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +19 [21]
~kochająca [2013-12-03 00:33]

Uwielbiam koty. W najbliższym czasie sobie sprawię. Nie żyjąca już kotka, kiedy wracałam pózno do domu witała mnie w progu z taką awanturą, że moja mama tak nie krzyczała....Wcześniej zawsze miałam psy, też oczywiście są cudowne. Najlepiej to posiadać jedno i drugie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź