100 lat "poprawiania" rasowych psów

2013-12-09 (12:18)
Rasowy, czyli chory wyświetl następne zdjęcie
1/8 Następne

Rasowy, czyli chory

Każdy, kto kocha psy, chce przede wszystkim, by pupile pozostające pod jego opieką były zdrowe. Często jednak właściciele czworonogów, zwłaszcza tych rasowych, nie zdają sobie sprawy z faktu, że "czysta krew" niesie za sobą liczne schorzenia i genetyczne mutacje. Jak bardzo pożądany wzorzec doprowadził do licznych wynaturzenia pierwotnej rasy pokazał nam autor bloga "Science of Dogs", prezentując zdjęcia psów wybranych ras pochodzących z książki W.E. Masona "Breeds of All Nations" wydanej w 1915 roku i zestawiając je z dzisiejszymi wzorcami. Zobaczmy, jak przez sto lat zmieniły się najbardziej popularne rasy.

Bulterier

Choć dziś trudno nam w to uwierzyć, bulteriery były kiedyś eleganckimi, dobrze zbudowanymi i wysportowanymi psami. 100 lat hodowli tej rasy spowodowało zniekształcenie czaszki, gruby brzuch, nadliczbowe zęby i częste kompulsywne zachowania takie jak np. gonienie ogona.

 

Opinie

Ocena: +11 [17]
~Dagmara [2013-12-10 07:14]

Pies hodowany w klatce w celach ROZPŁODOWO-ZAROBKOWYCH prędzej czy później zachoruje i przekaże chore geny. Kiedyś hodowca miał obowiązek selekcji - rodowód otrzymywały tylko najzdrowsze i najsilniejsze szczeniaki. Był to dobór naturalny - bo tak przez setki lat ludzie hodowali rasy. Dlaczego organizacje hodowców zrezygnowały z tej selekcji i teraz wszystkie szczeniaki mają rodowód? Na to pytanie odpowiedz sobie sam, drogi czytelniku!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Dagmara [2013-12-10 18:28]

Zakazać hodowli psów w klatkach i wprowadzić kontrolę hodowli. To wyeliminuje przypadki takie jak hodowla yorków w Łomiankach! Jeśli masz jakieś wątpliwości - obejrzyj materiały z tej hodowli!

odpowiedz

Ocena: +4 [14]
~oli [2013-12-10 08:33]

BARDZO PROSZĘ: sprzątajcie gówna (wydalane przez Wasze pupilki) z trawników osiedlowych, miejskich, parków, plaż itp.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~czytacz [2013-12-10 09:12]

to tak jakby specjalnie rozmnazac ludzi z downem

odpowiedz

Ocena: -5 [7]
~fgjy [2013-12-10 08:29]

arykuł opisuje tylko 1 stronę medalu-można by z niego wywnioskowac, że kupując w pseudohodowlach bez papieru kupimy zdrowszego psa niż w hodowli. to bzdura. hodowla z prawdziwego zdarzenia dba o swoje psy, bada je, dopuszcza do rozrodu tylko zdrowe osobniki bez wad genetycznych minimalizując ryzyko chorób u ich potomków. POsiadam same psy rasowe-nie chorują. zgadzam się jednak z opiniami przedmowców, że wystawy to dziś farsa i często "kolesiostwo" decyduje o tym, czy dany pies stanie na podium.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [4]
~! [2013-12-10 08:50]

Rasowy prawdziwy Polak-Katolik, też jest chory ! (przeważnie na głowę!)

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~lora [2013-12-10 08:50]

Wszystkie były chudsze :)

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~qweq [2013-12-10 08:41]

kiedyś psy były ładniejsze teraz to pasztety porównując chociażby dzisiejszego jamnika z tym sprzed 100 lat to różnica jest ogromna i na niekorzyść tego współczesnego.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~dar22227 [2013-12-10 08:26]

MOPS ? (MIEJSKI OŚRODEK POMOCY SPOŁECZNEJ) JAK ZAWSZE DOBRZE WYGLĄDA ;-)

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
[2013-12-10 08:24]

Fakt, mój bokser ma chłoniaka i bez względu na pogodę marznie. W nocy śpi pod kocykiem.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~nico [2013-12-10 08:20]

Do kynolog amator: ma facet racje. Wszystko w naszym kraju zeszło na psy, w każdej dziedzinie zycia.Pieniądz jest najważniejszy.

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~OOO [2013-12-10 08:19]

Fot nr4 toż to Jarek.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~poll [2013-12-10 08:17]

W kazdej dziedzinie człowiek nic nie poprawia czy udoskonala dla wartosci samej w sobie tylko na pokaz ze szkoda dla zwierząt i ludzkosci (gmo, amulgatory,przeszczepy, in vitro, utrzymywanie człowieka przy zyciu na siłę itp.)

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~TakaPrawda [2013-12-10 08:17]

To prawda że za co się człowiek weźmie, to sp..li.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~zeus [2013-12-10 08:16]

bo rasowe psy to kasa dla weterynarzy po to się robi z psów maskotki żeby na nich pośrednik zarabiał. Robi się głupia modę , a psy się męczą.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~jogi [2013-12-10 08:16]

co za kretynów zatrudnaiają na tych portalach aby coś nasmarowali dla mas ,a wp.pl przoduje w pisaniu bzdur i pokazywaniu zgrubiałej geslerowej

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~gumis [2013-12-10 08:13]

a ja zawsze mam kochanego kundla i moim zdaniem nie ma zdrowszych,kochanszych psow na swiecie oczywiscie wszystkie ktore posiadalem byly to[psy przygarniete i po przejsciach,nie ma lepszych przyjaciol!!!

odpowiedz

Ocena: +14 [14]
~kynolog amator [2013-12-10 08:09]

Od ponad 20 lat jestem właścicielem psów rasowych - wystawowych. praktycznie caly czas sa to rottweilery, jeden bokser i cane corso. Są to /były/ psy o doskonałym pochodzeniu. Dlatego tez pozwolę sobie na kilka uwag dotyczących wypowiedzi moich Szanownych "przedmówców". Niestety, praktycznie w 100% mają rację. Kiedyś rottweiler to był potężny, dumny, odważny do granic szaleństwa pies. Na wystawach prężyły się mahoniowo-czarne, potężne sylwetki, emanuujące siłą, opanowaniem i doskonałym charakterem. Dzisiaj, no, cóż, różnie to bywa. Najczęściej są to coraz mniejsze, pozbawione cech charakteru poprzedników psy. B. często zdobyty tytuł Championa polega na tym, iż właściciel "tłucze" się od Wystawy do Wystawy /typu Pcim, Zapiecek - bez obrazy dla tych miłych miejscowości/i wreszcie sukces: po 10-tej Wystawie Regionalnej /zakres powiatu/ pies zdobywa upragniony tytuł "Championa". Ponadto kiedyś było często wystawianych ponad 100 psów - dzisiaj najczęściej jest kilka, kilkanaście, ponad 20 to już wielki sukces. Ponadto kiedyś obowiązkiem hodowcy który chciał mieć reproduktora było ukończenie przez psa szkolenia związkowego z zakresu posłuszeństwa i obrony. Ś.p. p. Woźniakowski z Krakowa; legenda i guru szkoleń, zdać egzamin u Niego było wielką sztuką. Jak to wyglada dzisiaj;, najczęściej związki kynologiczne powierzają je firmom zewnętrznym, jaki jest ogólnie ich poziom ?, spuścmy na to zasłonę milczenia. Często psują po prostu psy /są oczywiście wyjątki potwierdzajace regułę/. Bojowy, nieszkolony odpowiednio pies to olbrzymie zagrożenie dla ludzi. Związek Kynologiczny "żyje" tylko od Wystawy do Wystawy, tajemnicą poliszynela jest to, iż najczęściej na wystawach wygrywają "swoi", jest to matecznik kolesiostwa i towarzystwa wzajemnej adoracji. Znakomita większość wystawców wie o czym mówię. W tej chwili na palcach jednej ręki można policzyć rottweilera mającego "prawdziwe" szkolenie z zakresu PO. Gdzie w tym wszystkim pies ?, ano nigdzie, spadł do roli przedmiotu i czasem maszynki do robienia pieniędzy. Kiedyś w miocie moglo byc bodajże 6 piesków, dzisiaj "skolko ugodno". Często są to pseudo hodowle, gdzie psy nie posiadają nawet prześwietlenia stawów /dotyczy to dużych ras/ To samo stało się np. z owczarkami niemieckimi; kiedyś potężny, dumny pies, dzisiaj najczęściej karykatura psa, wąska klatka piersiowa, grzbiet wygięty do granic niemożliwości,a przez to słaby i podatny na uszkodzenia. Można by napisac o tym książkę, tylko po co ? I tak to nic nie da. Czy to wina psa ?

odpowiedz

Ocena: +16 [16]
~454 [2013-12-10 07:59]

Sąsiad miał rasowego wilczura. Piękny pies. Uroda okupiona częstymi kosztownymi wizytami u weterynarza . Zmarł jak miał sześć lat. Od czterech lat ma wilczura z gospodarskiego obejścia daleko mu z uroda do poprzednika,p. Co w zamian- ZDROWIE! I wielkie zadowolenie właściciela. To samo u mnie mam mieszańca sznauceropodobnego i z ręka na sercu KRÓL ULICY:)

odpowiedz

Ocena: -15 [19]
~witold [2013-12-10 07:36]

panie pismarku pitbul to nie rasowy pies a maszynka do walk i proszę bzdur nie pisać!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Najchętniej czytane