Wszystkie
Chore bociany zimują w Przemyślu
autor: ao | 2011-11-29 (08:08)
fot. WP
Po kilka bocianów, które nie odleciały do Afryki, każdego tygodnia trafia do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu - poinformował w poniedziałek lekarz weterynarii ośrodka Radosław Fedaczyński.
- W ośrodku przebywa ponad 70 bocianów. Większość pochodzi z Podkarpacia, ale mamy także gości z Małopolski, woj. świętokrzyskiego, a ostatnio przywieziono bociana ze Słowacji - powiedział Fedaczyński.
Zimę w przemyskim ośrodku spędzą bociany ze złamanymi skrzydłami, kończynami, poturbowane w wyniku upadku z gniazd, porażone prądem po zderzeniu z linią energetyczną, a także niedożywione, chore. O bocianach, które nie odleciały do Afryki, informują mieszkańcy lub pracownicy gmin.
Jak powiedział Fedaczyński, osoby, które zawiadamiają ośrodek, są instruowane, jak postępować z wymagającym opieki czy pomocy ptakiem, np. jak bezpiecznie i o jakiej porze złapać bociana. "Najłatwiej można to zrobić wczesnym rankiem lub bezpośrednio po zmierzchu, kiedy temperatura powietrza jest poniżej zera stopni Celsjusza" - powiedział lekarz weterynarii przemyskiego ośrodka.
Działający jako fundacja ośrodek prowadzi akcję "Pomóż bocianom przetrwać zimę". Akcja adresowana jest nie tylko do mieszkańców regionu.
- Potrzeb mamy wiele. Dziennie nasi podopieczni zjadają np. ponad 30 kilogramów surowego mięsa. Trzeba także sporo słomy na legowiska - powiedział Fedaczyński.
Ośrodek działa od prawie 20 lat. Trafiają do niego ptaki i zwierzęta głównie z Podkarpacia.
PAP/kyc/ abe/ jra/ako
Dlaczego jaszczurka nie chce wychodzić z terrarium? – sprawdź na FORUM ULUBIEŃCÓW
JESTEŚMY NA FACEBOOKU - DOŁĄCZ DO MIŁOŚNIKÓW ZWIERZĄT!
10 mitów dotyczących zwierząt
Zobacz największe cuda przyrody!
- W ośrodku przebywa ponad 70 bocianów. Większość pochodzi z Podkarpacia, ale mamy także gości z Małopolski, woj. świętokrzyskiego, a ostatnio przywieziono bociana ze Słowacji - powiedział Fedaczyński.
Zimę w przemyskim ośrodku spędzą bociany ze złamanymi skrzydłami, kończynami, poturbowane w wyniku upadku z gniazd, porażone prądem po zderzeniu z linią energetyczną, a także niedożywione, chore. O bocianach, które nie odleciały do Afryki, informują mieszkańcy lub pracownicy gmin.
Jak powiedział Fedaczyński, osoby, które zawiadamiają ośrodek, są instruowane, jak postępować z wymagającym opieki czy pomocy ptakiem, np. jak bezpiecznie i o jakiej porze złapać bociana. "Najłatwiej można to zrobić wczesnym rankiem lub bezpośrednio po zmierzchu, kiedy temperatura powietrza jest poniżej zera stopni Celsjusza" - powiedział lekarz weterynarii przemyskiego ośrodka.
Działający jako fundacja ośrodek prowadzi akcję "Pomóż bocianom przetrwać zimę". Akcja adresowana jest nie tylko do mieszkańców regionu.
- Potrzeb mamy wiele. Dziennie nasi podopieczni zjadają np. ponad 30 kilogramów surowego mięsa. Trzeba także sporo słomy na legowiska - powiedział Fedaczyński.
Ośrodek działa od prawie 20 lat. Trafiają do niego ptaki i zwierzęta głównie z Podkarpacia.
PAP/kyc/ abe/ jra/ako
Dlaczego jaszczurka nie chce wychodzić z terrarium? – sprawdź na FORUM ULUBIEŃCÓW
JESTEŚMY NA FACEBOOKU - DOŁĄCZ DO MIŁOŚNIKÓW ZWIERZĄT!
10 mitów dotyczących zwierząt
Zobacz największe cuda przyrody!


