Wszystkie

Dlaczego pies kocha człowieka?

drukuj A A A
autor: ao, dm | 2012-03-09 (09:43)
Dlaczego pies nas kocha? Bo przecież kocha. Widzimy to w każdym jego psim geście. W merdaniu ogona, uśmiechniętym pysku, wpatrzonych oczach, wtulonym wilgotnym nosie. I to jest kochanie pomimo wszystko, na dobre i na złe, niezależnie od tego, jakim jesteśmy człowiekiem, w jakim jesteśmy nastroju. Niezależnie od naszego statusu społecznego.

Nie tylko za pełną miskę, ciepłe posłanie, drapanie za uchem, długie spacery czy wieczorne przytulanie na kanapie. To również kochanie psa maltretowanego, bitego, przywiązanego do budy czy zmarzniętego za kratami schroniska. Psa, który nawet wtedy wpatruje się w człowieka wiernymi oczami, jak w osobnika, któremu zawdzięcza wszystko, którego można kochać bezwarunkowo.

Miłość psa dla człowieka jest niepojęta. Często postrzegamy ją jako stan przywiązania, wierności. To jednak stanowczo coś więcej. Coś, czego nie potrafimy określić. Czasami ukradkiem podglądam mojego psa, gdy on podgląda mnie. Jego wielkie brązowe oczy obserwują bacznie mój każdy ruch. Nic nie umyka jego uwadze. Zna moje zwyczaje, rozpoznaje moje nastroje. Po prostu porozumiewamy się bez słów. Jakby czytał w moich myślach.

Na spacerach przewiduje moje zachowania. Kiedy trzeba - trzyma się blisko, to znów odbiega daleko, by zaspokoić swoje łowieckie instynkty. A powrót z krótkiej wyprawy w krzaki jest niczym powrót z wielkiej i długiej odysei zwieńczony licznymi merdaniami ogona, szerokim uśmiechem na pysku.

Pies kocha nas mimo naszych dziwnych, w jego mniemaniu, ludzkich zachowań. Do tego bardzo często ingerujących w psią naturę. Kocha nas, mimo że natrętnie przeganiamy go z kanapy, choć wylegiwanie się na niej jest niebywale relaksujące. I, zupełnie nie wiedzieć czemu, robimy awanturę o tę sierść na poduszkach.

A jaki dziwny jest człowiek, kiedy nerwowo przemierza mieszkanie z warcząco-syczącym sprzętem w dłoniach. I jeszcze zabrania nań szczekać. A potem te wilgotne mopy, po których podłoga jest śliska i łapy się rozjeżdżają na wszystkie psie strony.

Do tego niezrozumiałe awantury o twórcze spędzanie psiego czasu na gryzieniu kapci, butów, tak mile pachnących człowiekiem. Albo te karne spacery na krótkiej smyczy za psie wielkie ucieczki, które są niczym innym jak niedocenionym polowaniem właśnie dla ludzkiego przyjaciela.

Wyrozumiałość psa w stosunku do człowieka jest ogromna. Wiele uzyskujemy ze względu na tresurę, choć często słowo to odnosi się właśnie do człowieka, bo to jemu przyswajanie informacji z zakresu komunikacji międzygatunkowej zajmuje najwięcej czasu. Jednak większość budujemy właśnie w oparciu o nasze wspólne przywiązanie. O zaufanie, którym obdarza nas zwierzę na dobre i na złe. Stąd wykorzystujemy jego zdolności w wielu dziedzinach życia, niejednokrotnie narażając jego własne. A mimo to pies kocha nas bez względu na wszystko.

 
 
oceń
253
9
Podziel się
 

Opinie

Ocena: +3 [3]
~mona [2014-03-21 23:19]

Jeśli pies to tylko ze schroniska! jest tyle pięknych ras psów, ale, jest tyle czekających wielorasowców. zastanówmy się:)

odpowiedz

Ocena: +15 [15]
~Ola [2013-04-12 14:48]

A ja adoptowałam suńkę, ze schroniska, jest kochana, jest cudowna, to moja miłość.... i kiedy mi jej kiedyś zabraknie, to wezmę następnego pieska ze schroniska. Tylko i wyłącznie ze schroniska, tyle jest ich tam potrzebujących domu...

odpowiedz

Ocena: -34 [58]
~Stefan [2012-03-11 07:31]

Zwierzolub to taka odmiana Taliba - tak jak talib rozszarpie cię na miejscu jak będziesz go przekonywać że nie ma racji co do swoich wierzeń, tak samo zwierzolub skoczy ci do gardła, o ile nie przyznasz że pies jest równie mądry ba! mądrzejszy od człowieka. Ja w związku z tym zawsze proponuje rozwiązanie kompromisowe: zgadzam się że pies jest mądrzejszy od przeciętnego zwierzoluba, ale stwierdzam że do normalnego człowieka jednak trochę mu brakuje.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [16]
~Kasia [2012-08-23 21:52]

Kocham mojego synka najbardziej na świecie!!! Wiele razem przeszliśmy,ale gdy widzę Jego uśmiechnięta mordkę to od razu chcę mi się żyć:) Gdy zachorował myślałam ze oszaleje z rozpaczy i chociaż nie jest mi łatwo to zdobyłabym wszystkie pieniądze świata żeby mu pomóc, bo jest moim największym szczęściem. Gdy jestem w pracy albo gdy nie ma Go obok mnie to strasznie za Nim tęsknie i nie mogę się już doczekać gdy będzie szczekać i skakać na drzwi gdy tylko wyczuje że zbliżam się do domu:) Te jego gesty, spojrzenia, wszystko w Nim kocham:) Rozumiemy się bez słów i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze, bo wcale chociaż mój Foksik nie umie mówić, to wiem o Nim wszystko, nawet w których miejscach i lubi robić kupke:) (sorry) Może jestem lekko walnięta na Jego punkcie ale On jest całym moim światem i nie wyobrażam sobie życie bez mojego synka, kocham Cie Rogerku na zawsze:*

odpowiedz

Ocena: +49 [49]
~muranowski01 [2012-03-11 03:35]

Mam dwa pieski w domu. Shiz-Tzu i Yorka. oba kochane. Shiz-Tzu ma już cztery lata i żyje na kredyt. Za dużo opisywania dlaczego. York też wyrwany z łap psiej śmierci przez postawienie złej diagnozy, z resztą na życzenie byłego właściciela. Oba kochane, pieszczone i oba oddające z nawiązką do nas swoją miłość. Praktyczne można nazwać, że żyjemy we własnym mieszanym stadzie z pełnym wzajemnym zrozumieniem i szacunkiem. Jestem daleki od uczłowieczania psów poprzez nadmierne pobłażanie i przyzwolenia na ich chcenia, ale psy na zmianę śpią razem z nami na naszych posłaniach i nie przeszkadza to nam a im na pewno. Nie wyobrażam sobie jak można by skrzywdzić takie stworzenie z pełna świadomością wyrządzanej krzywdy. Wszystkim miłośnikom zwierząt, nie tylko psów składam wyrazy podziękowania za troskę, opiekę i miłość do nich. To również jest życie.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [7]
~trol [2012-04-03 10:30]

Piękny tekst artykułu oddający istotę rzeczy ; natomiast poziom niektórych wypowiedzi i komentarzy poniżej poziomu inteligencji psa - nie obrażając w tym miejscu wszystkich czworonogów

odpowiedz

Ocena: +12 [12]
~ej [2012-03-29 16:10]

to proste, bo ja uwielbiam zwierzęta.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~czubek [2012-03-27 01:07]

kapeco masz racje to troszkę obrzydliwe ale twarz możesz umyć ale najważniejsze jest to ze gdy wszyscy cie opuszczają on zostaje twój pies

odpowiedz

Ocena: +79 [79]
~kobieta [2012-03-10 23:30]

CZYTAM I PŁACZĘ...skąd tylu tu wspaniałych, mądrych i szlachetnych ludzi kiedy wkoło tyle zła, okrucieństwa, cynizmu, zawiści...GORĄCO POZDRAWIAM PRZYJACIÓŁ ZWIERZĄT..

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: -3 [11]
~Naka. [2012-03-23 22:24]

To tylko pies a jaka mądra bestia, tak tak ,to bestia która jest przywiązana do własciciela.

odpowiedz

Ocena: +37 [41]
~Dor [2012-03-11 08:08]

Piesek kocha mnie a ja kocham jego i to bardzo. Zawsze gdy wychodzę z domu, po powrocie zastaję go leżącego w przedpokoju na moich butach, gdy siedzę przed komputerem leży pod moim fotelem, rano przychodzi na pieszczochy, lubi się zwijać w kuleczkę na moich kolanach i zasypiać. Najukochańszy "zbój" na świecie, taki głupiutki czasami. I te jego duże oczka!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +23 [23]
Rupel [2012-03-11 12:38]

Dobrze, że ktoś napisał o zachowaniu najwierniejszego przyjaciela człowieka. W moim domu pies jest autentycznym członkiem całej rodziny, ba w wielu kwestiach ma większe prawa od pozostałych domowników. Odwdzięcza się wszystkim tym co potrafi i choć nie mówi to my staramy się odgadywać Jego potrzeby. Poprzednik był tak samo kochany, choć jako terrier był mniej przystępny. Obowiązkiem homo sapiens jest odwzajemnianie uczuć zwierząt!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +25 [27]
~niezależna [2012-03-11 15:48]

Miałam wcześniej po kolei 3 suczki, były "wielorasowe". Chowane od malutkiego szczeniaczka,aż do ich wiekowej śmierci. Cudowne, kochane przytulanki, na dobre i na złe. Po śmierci każdej mówiłam, że już następnego pieska nie wezmę, bo pamiętam ich odejścia, każdej z osobna, do dziś. Te kochane smutne oczy wpatrzone aż do końca. Cała rodzina płakała, jakby odchodziły najbliższe osoby. A jednak weterynarz mówił, że nie wytrzymamy i rzeczywiście "po żałobie" trwającej przeciętnie 2 lata zawsze ktoś mi przyprowadził następną suczkę. Teraz mam pieska, czwarty z kolei, który miał trafić do schroniska. Malutka, fantastyczna, kudłata kulka, która wnosi nam tyle radości w domu, za wszystkich. Czeka na oknie gdy wracam z pracy, macham mu ręką i słyszę radosne szczekanie - a powitanie iście królewskie, radosne szczekanie, przybieganie z zabawkami! Cuuudownie być tak witanym po wielkim stresie w pracy! A cieszę się też z tego, że mój partner i moi dorośli synowie tak się przy nim rozczulają i bawią się z nim, bo ta nasza kulka wyzwala w nas najlepsze pokłady człowieczeństwa!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -8 [14]
kapeco [2012-03-22 23:14]

Andżeliko. Tak bardzo pragniesz miłości, że bierzesz za kochanie pierwsze lepsze wgapianie się psa w Twoje ślepia w oczekiwaniu na kawałek jakiegoś ochłapu tkanki martwych zwierząt ?

odpowiedz

Ocena: +19 [25]
~homo [2012-03-11 15:33]

PIES NIGDY CIĘ NIE ZDRADZI - CZŁOWIEK MOŻE TO ZROBIĆ ZAWSZE !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +129 [153]
madal [2012-03-10 21:12]

Spicie z psem włózku czy nie??? Tylko szczerze. Ja spie z moim owczarkiem.

odpowiedz

pokaż 29 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +8 [10]
~Mati [2012-03-19 15:27]

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~Mary [2012-03-22 17:31]

Mam Yorka z harakterkiem;))ta to mnie szkoli kazdy dzien cos ciekawego;)co do reportazu... tak to sie nie musialo skonczyc ;( 1 strona byla wspaniala szczegulnie z klakami na sofie pogryzinymi papciam haha ja sie z tego smieje bo moja sunia obgryza pana papucki;)) a co do sofy to i tak ja sprzatam...wiec moja Siske nie mozna karcic..." 2 strona pani Andrzeliko przygnebiajaca ,ja to jak zwykle rycze i mam tylko nadzieje ze ludzie kochaja swoich psiakow za milosc im obdarowana do konca smierci....Teraz podnosze moje 4 litery i biegne na spacerek z Lobuziara Siska nie wiem po co biegne( nie mamy wyznaczonego celu) ale jej to sie zawsze spieszy;))Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~asia [2012-03-21 19:11]

straszne jest jak zwierze cierpi;(

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~Anka [2012-03-21 11:56]

Kocham moją sunię,mimo,że drażni mnie jej wypadająca sierść.Dla mnie pies jest nawet większym przyjacielem w dzisiejszym egoistycznym świecie niż człowiek.Dziękuję p.Andżelice za piękny,mądry,prawdziwy tekst o naszych milusińskich. Serdecznie pania pozdrawiam!

odpowiedz

Co nowego na forum