Wszystkie

Felinoterapia, czyli kot na zdrowie

drukuj A A A
autor: ao | 2013-12-06 (10:27)
Są miłe w dotyku, ciepłe i przyjemnie mruczą. Nic dziwnego, że dołączyły do grupy zwierząt, które leczą. Wykorzystuje się je w wielu terapiach. Warto docenić wielką moc zwykłego dachowca. Felinoterapia to nic innego jak terapia z wykorzystaniem kota. Niezwykłe właściwości futrzaków pomogły już wielu ludziom. Bywa, że same znajdują chore miejsca na naszym ciele, kładąc się to na klatce piersiowej, to na nerkach (jeśli np. leżymy na brzuchu) lub kolanach.

Ludzie, którzy zaczynają spać z kotami, zauważają u siebie mniejsze dolegliwości lub całkowitą poprawę zdrowia. Udowodniono zresztą, że głaskanie zwierzęcia wyrównuje ciśnienie krwi. Badania naukowe wykazały również, że osoby żyjące w towarzystwie zwierząt mają niższy poziom złego cholesterolu. Poza tym dotykanie miękkiej kociej sierści łagodzi bóle reumatyczne rąk, ponieważ pacjent podczas głaskania mimowolnie gimnastykuje mięśnie i stawy.

Zwierzęta akceptują ludzi takimi, jacy oni są. Nie widzą cech zewnętrznych i dysfunkcji, dlatego nie piętnują. Już wiele lat temu doceniono to w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Dziś felinoterapia jest tam niezwykle popularna. Terapeuci odwiedzają z kotami ośrodki opieki, domy seniora, a nawet więzienia. Głaskanie kota uspokaja człowieka, a przebywanie z nim daje dużo radości. Możliwość dotykania futra zwierzęcia sprawia, że ludzie bardzo się wyciszają. To świetna terapia dla osób nadpobudliwych. Udowodniono, że kot może stać się też niezastąpionym terapeutą dla molestowanych dzieci. Mruczki pomagają im od nowa nabierać zaufania i przełamywać lęki. Z felinoterapii szczególnie korzystają najmłodsi z ADHD i chorobą Downa, ponadto osoby upośledzone intelektualnie, nadpobudliwe ruchowo, borykające się z chorobą Alzheimera, Parkinsona i po wylewach krwi do mózgu.

Pod wpływem kotów starsi ludzie pogodnieją, a skazańcy łagodnieją. W USA zwierzęta cieszą się tak dużą popularnością, że więźniowie po felinoterapii wykupują je i zabierają do domów, gdy już odsiedzą karę. W Szwecji coraz częściej wykorzystuje się felinoterapię w leczeniu dzieci autystycznych. Mali pacjenci dzięki futrzakom otwierają się świat.

Niektórzy są zdania, że najbardziej odpowiednie w tego rodzaju terapii są koty perskie i egzotyczne, takie, które pozwalają się do woli głaskać i nigdy nie mają dość ludzi. Felinoterapeuci, czyli specjaliści leczący za pomocą kotów przekonują, że uzdrawiającą moc mają czworonogi wszystkich ras. Zwierzaka, który jest naszym towarzyszem w domu, nie trzeba też specjalnie trenować czy tresować. Jednak, gdy koty mają mieć styczność z większą grupą osób i uczestniczyć w zajęciach terapeutycznych muszą spełniać szereg warunków i przejść odpowiednie szkolenia. Przede wszystkim są to testy predyspozycji.

W Ameryce, gdzie po raz pierwszy zaczęto wykorzystywać koty do leczenia ludzi, zwierzętom zrywano pazury i przycinano zęby, aby nie skrzywdziły np. dziecka. Okazało się, że jest to zbędne. Dziś w zajęciach terapeutycznych dyskwalifikować może kota jedynie nadpobudliwość i agresja.

W dziedzinę terapii z roku na rok wkracza coraz więcej kotów. W Polsce z powodzeniem funkcjonują stowarzyszenia, które zajmują się felinoterapią, choć ciągle nie jest ona tak popularna jak dogoterapia czy hipoterapia. Warto jednak podkreślić, że w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie pracuje na etacie jeden Mruczek, który pomaga chorym na schizofrenię. Regularnie jest doprowadzany na terapię. Kto wie, może więcej polskich placówek medycznych pomyśli o takim terapeucie?

ml/ako/wp.pl

Czy z alergii na koty można się wyleczyć? - sprawdź na FORUM ULUBIEŃCÓW

JESTEŚMY NA FACEBOOKU - DOŁĄCZ DO MIŁOŚNIKÓW ZWIERZĄT!

Udomowienie zwierząt
 
 
oceń
232
3
Podziel się
 

Opinie

Ocena: -171 [203]
pawd1 [2013-12-07 10:56]

taa zapewne ... sądząc po zachowaniach sporej cześć ich właścicieli roznoszą nie tylko toksplazmozę ale też głupotę, egoizm, i cały szereg chorób psychicznych. Obrzydliwe zwierzęta, bywa że szkodniki bynajmniej nie są tak pożyteczne jak chcieliby ich właściciele. To nie jest przypadek że tak wiele świrniętych bab ma koty.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~MRUK [2013-12-21 21:00]

POZDRAWIAM WSZYSTKICH MIŁOSNIKÓW ZWIERZAT

odpowiedz

Ocena: +9 [13]
~Obserwator [2013-12-08 16:24]

Miałem kota który wyleczył mnie z rwy kulszowej trwającej ponad pół roku. Kład się zawsze w miejscu gdzie było źródło bólu. Wspaniały kot, umiał otwierać drzwi klamką, chodził codziennie na dalekie spacery, ale zawsze na noc wracał do domu. Pod koniec września z jednej przechadzki nie wrócił do dziś. Rozwiesiłem natychmiast ogłoszenia, szukam go wszędzie, ale nikt nigdzie go nie widział, albo nie chce powiedzieć że widział. Gdyby poszedł na kotki na pewno wróciłby. Myślę że ktoś z ludzi (jakiś fan piesków), wyrządził mu krzywdę, albo uwięził. Życzę temu komuś rwy kulszowej przez rok.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +24 [26]
~pusia [2013-12-08 17:48]

wszystko to szczera prawda, mam ciężką egzemę, niepadatną na dostępne na rynku leki.Sprowadzałam je z calego świata, m.in. Izraela i Australii.Nic to nie dało.Ręce spuchnięte, krwawiące, nie dało się żyć.Koleżance urodziło się 7 sierściuchów. dała mi najsłabszego.I stał się cud.Żyję normalnie, pracuję, śmiechu i radości z mojej kocuni mam co niemiara.Stres jest jakimś odległym wspomnieniemm, w pracy tęsknię za moją szarą kulką.To niewiarygodne, ale uzdrowił mnie po prostu kot.Kocham ją i nie oddałabym za żadne skarby świata.Każdy powinien mieć kota.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~MiLee [2013-12-15 09:25]

Nie dogoterapia tylko KYNOTERAPIA czo to za neologizmy?

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~bank_u [2013-12-15 07:18]

"Bywa, że same znajdują chore miejsca na naszym ciele,..." a ja twierdzę że świadomie diagnozują. jak? analizując wydech przez nos. postępowały tak ze mną trzy koty. po kolei każdy z nich spędzał chwilę na wąchaniu mojego wydechu przez nos gdy położyłem się i po chwili zajmował miejsce na moim ciele które wybrał. zawsze właściwym. o terapii jaką stosują można pisać wiele ... nie ma tez sposobu aby izolować przed nimi niedomagającego domownika. nie odpuszczają. zamknięte drzwi do pokoju chorego to żadna przeszkoda ...

odpowiedz

Ocena: +29 [39]
~hh [2013-12-07 09:34]

chcialabym sprostowac... ja wcale nie spie lepiej odkad mam koty. trudno sie wyspac, kiedy jeden lezy na nogah, drugi na krzyzu a trzeci na glowie. a zrzuc te grubasy kiedy razem ważą połowe tego co ja...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +83 [103]
~Mirek [2013-12-08 11:57]

wole koty niż psy. Wole kociarzy niż psiarzy. Koty nie sraja po chodnikach. Kot nie szczeka w bloku. To, że sąsiad mieszkający piętro niżej ma psa wiedziałem od razu, bo było słychać, a to że sąsiad z góry ma dwa koty, dowiedziałem się przypadkiem gdy jego zona kupowała karmę...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +9 [9]
~m.s [2013-12-08 18:56]

Od lat mam kroliki bo je strasznie kocham. Ale jak bylam dzieckiem mialam 2 kotki, cwaniury jakich malo. Nie tolerowaly zadnych psow na swoim terytorium. Mieszkalismy blisko sklepu spozywczego-jakies 50 metrow. Wszystkie psy ktore czekaly na wlascicieli dostawaly lomot. Pamietam jak dzis, kotki z dziwnym natężeniem patrzyly sie przez lufcik. W pewnym momencie obie na raz bez zadnego porozumienia wystartowaly jak pociski i po sekundzie byla perzyna pod sklepem. Wielki wilczur z potwornym skowytem spieprzal gdzie raki zimuja a one dumne jak pawie z ogonami do gory wracaly do domu. Wszytko to trwalo sekundy.

odpowiedz

Ocena: +43 [45]
~Maja [2013-12-08 15:49]

o człowieczeństwie ludzi świadczy ich stosunek do zwierząt - kto lubi zwierzaki lubi też ludzi. Przygarnęłam maleńką chorą kocinę, którą ludzie wyrzucali bo nie tolerowała mleka. Była głodna, chora, błąkała się przed zimą bez domu. Wyleczyłam, jest szczęśliwa a ja z nią.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +79 [91]
~Johny [2013-12-07 08:25]

Tez mam kotka i jak mnie bolą plecy bo mam problemy z plecami to w nocy kładzie mi się na plecach w tym miejscu w którym mnie boli ,przez parę dni bolała mnie głowa i codziennie kot leżał na mojej poduszce koło głowy.Także coś w tym jest szkoda tylko że tak robi tylko w nocy bo w dzien jego jedyną rozrywką jest gryzienie, drapanie ,chodzenie po stołach i zabawa ale ma dopiero 4 miesiace moze potem przejdzie

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +21 [31]
~Strzeżcie się [2013-12-08 16:50]

Jakbym zobaczył, że ktoś męczy kota, zabiłbym na miejscu. Psychopata

odpowiedz

Ocena: +6 [12]
~laj [2013-12-08 16:47]

Moja znajoma zachorowala kotek kladl sie przy niej na kolanach spal z nia ale kiedy juz byla bardzo chora tak 1 tydz.przed odejsciem zapytalam a kotek czemu nie lezy przy tobie nie niechce poprostu kot wyczul smierc jej i omijal ja jak kot siedzi na kolanach tj.dobrze ale jak omija tzn.ze ....

odpowiedz

Ocena: +16 [20]
~lili [2013-12-08 16:17]

Ostatnio moja kotka postanowiła wyleczyć mi zatoki.W związku z tym co noc przeżywam inwazję futrem na moją twarz i głośne mruczenie.Czasem nawet dwa razy w nocy.Pomaga zdecydowanie, ale żeby przeżyć staram się znaleźć w tym futrze otwór do oddychania.Ciężko przewidzieć, kiedy kicia uzna mnie za wyleczoną:)

odpowiedz

Ocena: +118 [132]
~realistka [2013-12-07 08:19]

"zwierzętom zrywano pazury i przycinano zęby, aby nie skrzywdziły" Brawo !!! To były zapewne bardzo szczęśliwe koty. Głupota ludzka nie zna granic :/

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [6]
~stenia [2013-12-08 16:04]

,,pol12,, popieram Twoją wypowiedź, on ma jeszcze toksoplazmozę ale też głupotę, egoizm, i cały szereg chorób psychicznych , tak jak to napisał....

odpowiedz

Ocena: +17 [25]
~topaz [2013-12-08 15:57]

Koty są bardzo czułe i odwzajemniają miłość właściciela.Są idealne dla samotników i osób nieśmiałych .Im właściciel cierpliwszy i dobry dla futrzaka ,tym lepszy kotek dla niego.Moja kotka uwielbia zabawy (już od 6 rano bawi się "w chowanego "ze mną) .Pamietam pewną niedzielę,gdy długo spałam a ona chodziła ,coś mruczała i sprawdzała czy "pani zyje "przystawiając nosek do mojej buzi.Około godz.10 wskoczyła na mnie i zaczęła tuptać w moją krtań .Gdy "pani ożyła" zaczęła biegać wesoło i słodko "gaworzyć po swojemu".

odpowiedz

Ocena: +67 [71]
~Majka [2013-12-08 12:23]

A ja lubię wszystkie zwierzaczki!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +31 [39]
~este [2013-12-08 15:10]

A jak cudownie koty pachną gdy się do nich przytulić twarzą...

odpowiedz

Ocena: +69 [73]
~Ana [2013-12-08 14:22]

Dobrego i wrażliwego człowieka poznaje się po miłości do zwierząt i jest to święta prawda

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Co nowego na forum