wp.pl
Skąd tyle agresji?
Agresja dotyczy wielu psów. Dużych i małych, rasowych i kundelków. Warto walczyć z nią jak najwcześniej. Najpierw jednak spróbuj poznać jej przyczyny.
„Pies pogryzł dziecko” tak brzmi chyba najbardziej dramatyczne z doniesień medialnych. Nasz pupil nigdy by czegoś takiego nie zrobił, bo może i czasami zdarza mu się na kogoś naszczekać i nawet rzucić z zębami, ale przecież jest taki kochany i posłuszny – myślimy. I mamy trochę racji. Przecież to nasz pies i musimy mu ufać. Jednak od ufności do pewności jest daleka droga i czasami naprawdę lepiej od razu reagować na wszelkie przejawy agresji. W odpowiednich warunkach nawet najmniejszy pies może mieć atak wściekłości.
W obronie
Agresywnych jest wiele psów „po przejściach”. Często atakują np. mężczyzn, a spowodowane może to być tym, że wcześniej zwierzak był krzywdzony przez jakiegoś pana. W ten sposób próbuje się bronić. Podobnie, jeśli był głodzony. Może się wściekać, a nawet zaatakować, gdy ktoś zechce mu przeszkadzać podczas posiłku. Takie zachowanie warto leczyć, choć terapia jest długotrwała. Pomogą nam doświadczeni behawioryści.
Samoobrona jest jednym z najczęstszych powodów
agresji. Psy czują się zagrożone w wielu sytuacjach, które normalnie mogą wydać się niewinne. Wystarczy dłuższy kontakt wzrokowy, machanie rękami w kierunku opiekuna, podniesiony głos... Zdarza się, że nasze pupile w sposób przesadny bronią też swojego terytorium (mieszkania, podwórka) nie wpuszczając na nie nikogo poza domownikami. U niektórych psów agresja ma podłoże hormonalne. Zbyt duża ilość hormonów może powodować chęć ataków i
walki. Nawet z domownikami. Rozwiązaniem tego problemu może być kastracja. Po zabiegu liczba produkowanych hormonów będzie mniejsza, a pies w wyraźny sposób złagodnieje.