Co w sieci szczeka i miauczy

Uśmiech delfina

drukuj A A A
autor: kl, dm, ao | 2010-07-08 (08:32)
Długo zabierałem się za ten tekst. Siadałem do niego, odkładałem. To co muszę opisać, odrzuca mnie. Ale w końcu muszę się przemóc. Zwłaszcza że zaczynają się wakacje a temat jest niejako wakacyjny - dotyczy bowiem wakacyjnych atrakcji.

Temat pojawił się, dla szerokiej publiczności, wraz z sukcesem filmu „Zatoka delfinów”, jednak dla niektórych osób istnieje on od lat. Taką osobę poznałem dwa miesiące temu. Wszystko o czym teraz napiszę, nie pochodzi ode mnie, tylko właśnie od niego, zoologa, pana Jakuba Banasiaka. Poprowadził on w warszawskiej kawiarni Nowy Świat wykład o życiu delfinów w oceanariach. Wykład, poza tym że świadczył o wielkiej fachowości prowadzącego, był też bogato ilustrowany materiałem filmowym, zdjęciowym, faktograficznym.

Jakub Banasiak zajmuje się od lat wizytacją oceanariów. Potajemną wizytacją. Oficjalnie bowiem nikt by go do żadnego oceanarium nie wpuścił. Albowiem on nie wchodzi tam, żeby rechotać na widok podskakujących delfinów, tylko żeby zbadać ich życie. O ile można nazwać to życiem.

Zacznijmy jednak po kolei. Czym, a raczej kim - jest delfin? Dziennie przebywa około stu kilometrów. Nurkuje na głębokość do pięciuset metrów. Pokonuje w ciągu życia olbrzymie przestrzenie.Powszechnie wiadomo, że delfiny są inteligentne. Ale co to konkretnie znaczy?Konkretnie to znaczy, że delfiny potrafią używać narzędzi, potrafią uczyć się jedne od drugich używania narzędzi. Potrafią także przekazywać sobie różne umiejętności - w tym również ludyczne - na przykład mają swoją piłkę nożną, której rolę pełni kłąb wodorostów, podają go sobie jak piłkę. Potrafią uczyć swoje dzieci, na przykład jak zasłaniać pysk kawałkiem gąbki żeby się nie skaleczyć podczas przeszukiwania skalnego dna. Potrafią się porozumiewać nie tylko przy pomocy jednego języka, lecz również odrębnych dialektów. Wytworzyły podział ról społecznych. Mają swoje zawody, profesje, specjalności - akuszerka, ochroniarz, mamka.

Delfin jest w stanie rozróżnić podstawowe struktury gramatyczne (czego wielu ludzi nie potrafi). Można by długo wymieniać niezwykłe umiejętności i talenty delfinów. Fachowo nazywa się to, że delfiny wytworzyły protokulturę. Czyli coś jakby zalążek cywilizacji.Współczynnik encefalizacji, czyli przybliżone oszacowanie możliwości intelektualnych mózgu danego organizmu polegające na porównaniu masy jego mózgu do masy ciała, wynosi u delfinów 4,14 i jest wyższy niż u wszystkich małp naczelnych, z wyjątkiem człowieka, który ma współczynnik 7. Mózg delfina jest tak rozwinięty, że jego psychika podatna jest na depresje i choroby psychosomatyczne, na przykład choroby wrzodowe żołądka na tle nerwowym.

Z czym nam się kojarzy delfinarium? Rozradowana publiczność, niemniej rozradowane, uśmiechnięte delfiny, lśniąca od wody zgrabna treserka serwuje im rybki w nagrodę za każdą sztuczkę, publiczność szaleje, burza oklasków, bryzgi wody na najbliżej siedzących, śmiech, radość, słońce. Delfiny bawią się równie świetnie jak publiczność, widać że każda udana sztuka sprawia im radość. Delfiny kochają swoją pracę, właściwie trudno to nazwać pracą, to przecież zabawa!

W podtrzymaniu tej fasadowej wersji biorą udział wszyscy zaangażowani w proceder. Biura podróży publikujące śliczne zdjąteczka, kanały telewizyjne emitujące piękne „reportaże”, no i oczywiście przedsiębiorcy urządzający tę „zabawę”. Przedsiębiorcy bardzo dbają o fasadę. Gdy wchodzimy do delfinarium na przykład w Turcji, widzimy napisy: „Wszystkie występujące tu delfiny urodziły się już w niewoli, żaden nie został złapany i uwięziony".
 
 
oceń
18
2
Podziel się
 

Opinie

Ocena: -4 [4]
~Biolog [2015-07-10 15:18]

W UK nadal działają delfinaria, chyba trzy. To raz. Dwa - proszę poczytać wypowiedz rodziców, których chore dzieci zrobiły duże postępy po delfinoterapii. Znalezienie w tego w internecie to kwestia 30 sekund. Im więcej czytam głosów tym bardziej popieram tą inwestycję. Dlatego, że nie lubię nadgorliwości i braku zrozumienia u jej przeciwnikow. Sam też jestem biologiem, zajmuje się ochroną przyrody, ale analizując tą całą sprawę dostrzegam w niej więcej pożytku niż szkody.

odpowiedz

Ocena: -15 [17]
~justinsw [2010-07-08 22:46]

lipa
A ja uważam, że nie powinien autor generalizować...nie wszędzie jest tak... Byłam w delfinarium w Szwajcarji,i byłam również od zaplecza. Znam bardzo dobrze właścicieli i prowadzących show treserów. To są ludzie z powołania!!! Traktują delfiny jak dzieci! Delfiny są bardzo dobrze traktowane i nie ma mowy o jakiejś małej "zagrodzie" gdzie odpoczywają. Proszę o rozwagę w dobieraniu opini, nietylko przez autora...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +9 [9]
~gagtek [2010-07-09 00:08]

delfiny
tak wlasnie jest, to jest cala prawda i to nie tylko o delfinariach :(nigdy nie bylam w takim miejscu i nie bede, nie cierpie cyrkow bo jak sobie pomysle co tam zwierzeta Ilez mozna zrobic dla pieniedzy... Pozniej sie dziwia dlaczego orka zaatakowala swojego tresera? a ciekawe co przeszla dzien lub noc wczesniej? Moze to wlasnie spowodowalo atak!? Trzeba walczyc z tymi procedurami, brakiem jakichkolwiek zasad i z tymi ludzmi bez serca!przechodza.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -22 [24]
~jfs [2013-04-17 22:25]

delfinki to przyjazne stworki a autor artykułu ma troche poprzestawiane w głowie, ile delfinkow czy to w delfinarium czy w naturalnych warunkach lubią sie z ludzmi, czasem mozna powiedziec ze sie kochają:) a jakiś baran pisze ze są katowane i cierpią , tak to jest jak kogoś nadmiernie ponosi wyobraznia, zebyscie taki mieli tyle empatii dla drugiego człowieka. a pozatym faktycznie byc moze są jakies patoloficzne jednostki, w koncu tak jak to człowiek niestety czasem nie radzi sobie z władzą ale nie mozemy uogolniac , jak czytam komentarze typu"oo przejrzalam na oczy, czy ' juz nigdy nie pojde do delfinarium' to nóż mi sie w kieszeni otwiera:(( smutne Chciałbym zeby wypowiedział sie jakiś fachowiec ktory wie coś wiecej ma pojęcie o budowie mózgu delfina reakcjach i psychologii ogólnie wierze ze potwierdzi moją teorię , ludzie patrzcie troche a nie chłoniecie wszystko jak gąbka, naprawdę!

odpowiedz

Ocena: +6 [14]
~marzena [2012-07-14 12:26]

Jesteście ignorantami, skupiacie sie na złym traktowaniu delfinów w niewoli a nie zdjaecie sobie sprawy i nie zadajecie minimum trudu aby dowiedziec sie jak sa tam pozyskiwane. Polecam strone THE COVE, może gdy obejzycie 1 film z takich polowań, do których dochodzi masowo, wasza swiadomosć i wrazliwość otworzy was na problem oceanariów, miejsc pseudoedukacyjnych dla rodzin z dziećmi, dziećmi które tak jak wy wyrosna w przekonaniu, że takie miejsca to great funn dla obu stron!!!!

odpowiedz

Ocena: -32 [38]
~ania [2012-03-01 10:37]

Matko , jakie bzdury!!! Jak wiadomo nie od dziś, nie szczęśliwe delfiny nie rozmnażają się w niewoli, bowiem uprawiają sex nie tylko dla rozmnażania ale też dla przyjemności. A więc gdyby takie straszne życie mieli w delfinariach to by nie rozmnażali. nikt ich na silę przecież nie rozmnaża. :)

odpowiedz

Ocena: -24 [30]
~Bartas [2010-07-08 23:58]

bzdura!
to jakaś propaganda. Na otwartych przestrzeniach - Oceanach nikt nie więzi delfinów, a one chętnie obcują z ludźmi. Ten artykuł jest bardzo stronniczy. Moim zdaniem, przez takich ludzi jak TY! dzieją się później takie właśnie paranoje, że nie można zbudować nowej drogi dla samochodów, usprawniającej ruch, bo np w drzewach siedzą jakieś robaczki mało spotykane i zaczynają się protesty obrońców zwierząt.... Czy to jest normalne. Jestem daleki od torturowania zwierząt, a ten artykuł właśnie w takim świetle nam to przedstawia. Warto się nad tym zastanowić... pozdrawiam wszystkich czytających mój post

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -14 [20]
~rromero [2011-08-26 23:59]

Zgadzam się z poprzednikami (dwoma). Posądzanie wszystkich delfinariów o takie praktyki jest nieuczciwe i kłamliwe. Byłem w tym roku na Teneryfie w Loro Parku - i po pierwsze Delfiny "pracują" 4 razy dziennie po 20 min. (orki 3 razy po ok. 30 min.) - tak więc nie widzę tu żadnego "wyzysku". Po drugie - oglądałem niedawno świetny film o delfinach (zrealizowany w ośrodku w którym pracuje się z wolnymi delfinami) - i była tam mowa o delfinariach - nic z twoich rewelacji nie było tam przytoczonych (owszem wspomniano że są delfinaria gdzie źle są traktowane delfiny lub nie mają odpowiedniej przestrzeni - może i jest ich wiele ale z pewnością nie większość). Wręcz przeciwnie - pokazywano że delfiny chętnie (nawet te wolne) współpracują z trenerami - nawet potrafią wymyślać nowe numery. Tak jednostronne przedstawienie tematu robi więcej szkody niż pożytku.

odpowiedz

Ocena: -15 [19]
~Theodoree [2011-05-04 07:47]

veto
Moi Drodzy, z całym szacunkiem do autorytetu Pana Profesora, który zapewne odwiedził miejsca, gdzie delfiny traktuje się okrutnie, a skoro było ich niemało, na tych doświadczeniach buduje On swój przekaz. Nie jest to jednak regułą. Właśnie wróciłam z delfinarium na otwartym morzu, gdzie pracowałam przez 3 dni. Tamci Trenerzy kochają te zwierzęta! Wkładają wiele zaangażowania i serca w utrzymanie i trening tych zwierząt. Nie ma żadnej muzyki, popołudniami i nocą wszytskie zwierzęta przebuwają razem, a przejścia między basenami są otwarte. Samych ćwiczeń nie ma wiele, a sporadyczne pieszczoty sprawiają zwierzętom przyjemność, bo same się do nich garną. Głosujmy nogami, ale nie bezkrytycznie, wiele nt delfinarium można dowiedzieć się pośrednio z informacji dostępnych w internecie (w jakich warunkach mieszkają, jak często są pokazy itp). Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +11 [19]
~elenka [2011-04-11 06:10]

byłam na takim pokazie
a teraz mi wstyd! prawdą jest to że uczymy się całe życie..dziękuję autorowi za otworzenie mi oczu.

odpowiedz

Ocena: +15 [17]
~Blonda_londa [2011-04-10 16:36]

Kochan delfinki
Delfiny jako chyba jedyne popełniają samobójstwa.... W życiu tam nie pujde na wolności tez się z człowiekiem lubią bawić i to dopiero jest prawdziwe przeżycie!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~kkk [2011-04-06 14:27]

kkk
Te psy i chomiki przecież nie są aż tak męczone -_-'

odpowiedz

Ocena: -16 [18]
~tuzin74 [2010-07-08 21:12]

lekka przesada!!!
Szanowny Panie!!! To są tylko i aż zwierzęta. Tak jak konie, psy, chomiki itp. Człowiek tak jak Pan sam zauważył ma współczynnik 7 co daje mu przewagę nad tymi i innymi zwierzetami i wykorzystuje je do różnych celów. Niektóre zwierzeta zjadamy (Szanowny Pan pewnie NIE!), niektóre wykorzystujemy do pracy a inne do rozrywki. I tak jest. Zgadzam się jedynie z Panem, że człowiek nie powinien w opisany wyżej sposób pozyskiwać delfinów do pracy. Ale nie trzeba daleko szukać, istnieją hodowle psów nastawione li tylko na zarobek, psy cały dzień na słońcu na łańcuchu itp. Natomiast znalazłem jeden ciekawy fragment dotyczący dogoterapii, delfinoterapii, czyli wykorzystanie zwierząt do metod leczniczych. Dlaczego taki krótki!? Czyżby brak totalnej wiedzy na temat zadziwiających i nieraz niewyobrażalnych postepów chorych dzieci po dogoterapii czy delfinoterapii? Radziłbym pisząc następny artykuł zgłębić temat i nie obrażać innych ludzi, dla których ww terapie są jedynym ratunkiem (a co najważniejsze SKUTECZNYM!!!) dla ich chorych dzieci. Z poważaniem

odpowiedz

pokaż 32 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [11]
~Natti [2010-07-10 19:29]

wstrząsające...
to jednak prawda,że ludzie to najokrutniejsze i najgroźniejsze stworzenia...

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
~pattsy [2010-07-09 21:03]

to ludzie powinni być na miejscu zwierząt!!
Widziałam delfiny na wolności, to piękne stworzenia, jednak nie wiedziałam, że to co dzieje się w delfinariach jest dla nich tak traumatycznym przeżyciem. Ten artykuł otworzył mi oczy... Nie chodzę do cyrku, bo wiem że tam zwierzęta cierpią, nie oglądam corridy bo męczenie byków jest dla mnie okrutne, jestem zwariowaną "koniarą" jednak wyścigi konne mnie nie pasjonują, bo konie "po torach" mają wiele problemów zdrowotnych. Szczerze - więcej szacunku mam do zwierząt niż do ludzi - i strasznie ubolewam nad tym że tak często życie zwierząt jest zależne od człowieka...

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Punkt VIVA Puławy [2010-07-09 18:42]

Treserow do izolatki
To treserów powinno sie traktować jak powietrze albo gorzej zamknac ich w izolatce i codziennie na nich pluc, miec w du** i traktowac jak smieci. Przepraszam za slownictwo ale nie moge zniesc takich osob, zachowania... Osoby ktore tak traktuja zwierzeta nie zasluguja na szacunek ani litosc!!!

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Zdumoiny [2010-07-09 01:34]

Czy to naprawde tak jest ?!
Gdzie obroncy praw zwierzat? Dlaczego nikt tego nie naglasnia?? zaden Czlowiek by tam nie poszedl gdyby mial tego swiadomosc..

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -4 [4]
~delfin i albert [2010-07-09 01:20]

Pan Bóg jest Delfinem
..tylko tyle można wywnioskować studiując tę grafomanię

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -4 [8]
~phd [2010-07-08 22:00]

w tej taniej sensacji jest jedynie ziarno prawdy
w podrzędnych "oceanariach" może tak być, ale proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka! Byłem 3 mce temu w Marineland i delfiny pokaz mają tylko raz dziennie, a normalnie wszystkie zagrody w ciągu dnia były otwarte i delfiny robiły co chciały, raz odpoczywają, czasem ścigają się lub skaczą, bawią się ze sobą piłkami, a czasami z ludźmi przy barierkach (nie ma żadnego dotykania!) i nie dostają za to żadnych ryb w nagrodę! (nie ma trenerów) Spontaniczny kontakt z nimi (ich wola - nie obserwatora) jest więcej warta niż wszystkie pokazy. W artykule jest dużo manipulacji i plątania sytuacji i miejsc w jedną całość. Ktoś, kto zajmuje się badaniami na poważanie, nie napisałby takiego bubla.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -5 [5]
~city_girl [2010-07-08 22:50]

Śmiech na sali.
Głosować nogami nie będę, bo nimi nie umiem pisać. Poza tym kto wymyślił te wszystkie bzdury? Wiadomo przecież, że zawsze podstawią jakieś zielonego, aby potem rozpowiadał te wszystkie kłamstwa byleby tylko zrobić z tego sensację.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Co nowego na forum