Jak działają fundacje?
Chcę na początku zaznaczyć, że nie wypowiadam się w imieniu wszystkich fundacji pro zwierzęcych działających w Polsce, nie wypowiadam się nawet w imieniu ich części. Wszystko, co poniżej, jest tylko moją refleksją po kilku latach pracy w fundacji.
 |
| (fot. JupiterImages/EAST NEWS) |
DODAJ SWOJEGO ULUBIEŃCA
DYSKUTUJ NA FORUM
DODAJ FILM
Ostatnimi czasy powstało wiele fundacji zajmujących się problemem bezdomności zwierząt, okrucieństwem człowieka wobec nich i innymi podobnymi zagadnieniami. I dobrze, że tak się dzieje, bo oznacza to tylko, iż coraz więcej osób widzi wokół siebie taki problem oraz coraz więcej osób chce coś z tym problemem zrobić. Jest jednak też druga grupa ludzi, tych, którzy, jak ja to nazywam, kochają zwierzęta na odległość. Oni widzą, że zwierzętom dzieje się krzywda, oni nawet chcieliby coś zrobić, ale zawsze albo nie mają czasu, albo nie mają środków, albo uważają, że to tylko fundacje i stowarzyszenia powinny coś zrobić, więc swoją „pomoc zwierzętom” ograniczają do zgłoszenia problemu organizacji pro zwierzęcej i stawiania wymogów. I chyba właśnie ci „kochający na odległość” skłonili mnie do moich przemyśleń, które tutaj przedstawiam.
Początki
Początki zawsze są trudne. Z reguły zaczyna się od kilku osób, które albo już coś robią w kierunku pomocy zwierzętom na zasadzie wolontariatu, albo chcą rozpocząć swoją działalność od razu jako zarejestrowana organizacja. Ze względów formalnych najczęściej wybieraną formą działania jest fundacja. Sprowadza się to, oprócz wielu innych aspektów prawnych, do tego, iż fundacja wymaga mniejszej liczby osób niż np. stowarzyszenie. Po podjęciu decyzji o założeniu organizacji następuje żmudna droga przedarcia się przez machinę urzędniczą: Regon, NIP, KRS, konto bankowe, statut, wybranie władz, uchwały itp. Kto zakładał kiedyś firmę, wie choć po części, ile trzeba mieć nerwów, aby przez to wszystko przebrnąć.
Oczywiście wszystkie formalności zabierają kilka miesięcy. Wówczas jest się jakby w zawieszeniu – fundacja nie może jeszcze przyjmować darowizn, bo wobec KRS jeszcze nie istnieje, konto bankowe założyć łatwo, jednak polskie banki nie są przychylne dla organizacji non profit i niełatwo znaleźć bank, który poprowadzi konto bez dodatkowych opłat. A należy zwrócić uwagę, że każda nowa fundacja unika wszelkich dodatkowych opłat, ponieważ nikt nie wie, ile będzie wpływu z darowizn, ze zbiórek publicznych. Poza tym zawsze lepiej każą złotówkę wydać na zwierzęta niż na opłaty eksploatacyjne.
Po kilku miesiącach, gdy wszystko już załatwione, należy rozpocząć działalność.
Zobacz także: